Domowe sposoby na pluskwy

3 lipca 2024

Niejednokrotnie zaglądając na grupy tworzone w celach rozpoznawania wszelkiego rodzaju robactwa natrafiam na pytania: „czy to jest pluskwa?”. W większości przypadków odpowiedź jest niestety twierdząca, co przyprawia autorów postów o zawrót głowy…i nie tylko. Od razu pojawia się rzesza użytkowników promująca „domowe sposoby na pluskwy”. No właśnie, moi drodzy, czy można zwalczyć pluskwę domowymi sposobami?

Domowe sposoby na pluskwy to temat rzeka. Niestety, z doświadczenia wiemy, że na niewiele się zdadzą, ale poświęćmy im trochę więcej uwagi.

Widzisz jedną? To znaczy, że jest ich więcej.

Zanim przejdziemy do konkretnych metod, musimy wyjaśnić sobie jedną rzecz. Jeśli widzisz jedną pluskwę spacerującą po ścianie czy materacu, to nie znaczy, że jest ona „samotnym podróżnikiem”. Pluskwy to mistrzynie kamuflażu. Jeśli jedna dała się zauważyć, to dziesięć kolejnych prawdopodobnie siedzi już głęboko w szczelinach.

Oczywiście, jeśli to absolutny „początek początków” – np. dosłownie przed chwilą jedna sztuka wypadła Ci z walizki po powrocie z wakacji i od razu ją unieszkodliwiłeś – istnieje znikoma, wręcz matematyczna nadzieja, że na tym się skończy. Ale bądźmy realistami: w 99% przypadków, gdy zaczynasz szukać pomocy w internecie, problem jest już znacznie głębszy, niż Ci się wydaje.

Czy ocet na pluskwy działa?

Stary, domowy i tani sposób na pluskwy, czyli ocet. Jego siła ma wynikać stąd, że pluskwy nie lubią mocnych, ostrych, korzennych oraz kwaśnych zapachów. Odstrasza je więc mięta, lawenda, cytrusy, kurkuma, goździki i ‘’ten” słynny ocet. Jak ma się go niby stosować? Bo przecież nie wlejesz go w szpary w meblach czy nie rozlejesz bezpośrednio na materac. Pozbędziesz się wtedy na pewno jednego – swoich mebli.

Miłośnicy domowych sposobów na robactwo proponują polewanie lub pryskanie octem samych pluskiew wędrujących po łóżku i meblach. Poważnie? Jak już zapewne czytałeś poprzednie artykuły na blogu, doskonale wiesz, że za dnia ciężko pluskwy dostrzec. Wychodzą na żer w nocy, a za dnia chowają się między innymi w szpary łóżek. Inny sposób to spryskanie octem poduszek i pościeli, co miałoby na celu odstraszenie szkodników i zmniejszenie liczby ugryzień. No tak, ale nie rozwiąże to za bardzo problemu, a sam zapach octu jest mocno drażniący, zarówno na nasze błony śluzowe jak i na skórę.

Częste pranie pościeli oraz parownica – idealne rozwiązanie na pluskwy?

Mówi się, że pluskwy i ich jaja giną w wyższych temperaturach, dlatego idealnym rozwiązaniem wydaje się częste pranie pościeli oraz użycie parownicy. Pierwszy krok to dokładne wypranie pościeli i ubrań, w których się spało. W temperaturze minimum 60 stopni, na minimum 2 godziny i z dużą ilością proszku do prania… Co do materaca to propozycje są dwie – albo wyrzucamy albo odkurzamy, traktujemy gorącą parą wodną i pozostawiamy do wyschnięcia. Autor domowych sposobów proponuje również użycie żelazka, bo jak potem zaznacza: „Insekty nie mają szans w starciu z wysoką temperaturą”.

Otóż, pranie pościeli nie rozwiąże sedna problemu. Pluskwy poruszają się z prędkością mrówek, a dzięki swojej spłaszczonej budowie ciała są w stanie schować się w każdą, nawet najmniejszą szczelinę. Nie są obecne tylko w łóżku, mogą rozprzestrzeniać się po całym mieszkaniu.

Podobnie z parownicą, która uznawana jest za najlepszy i najbezpieczniejszy z domowych sposobów. Tu jednak pojawia się brutalna rzeczywistość. Aby parownica zadziałała, musiałbyś z chirurgiczną precyzją przejechać całe mieszkanie – centymetr po centymetrze. Nie tylko materac, ale każdą listwę, ramkę zdjęcia, tył szafy czy zgięcie zasłony. Wystarczy pominąć jeden milimetr, w którym siedzi samica z jajami, i cała zabawa zaczyna się od nowa.

Co więcej, profesjonalny sprzęt generuje ogromne ciśnienie i tzw. suchą parę. Zwykłe urządzenie z marketu często „pluje” wodą, moczy meble i tworzy wilgoć, którą pluskwy… uwielbiają. Zamiast je zabić, fundujesz im saunę i idealne warunki do dalszego mnożenia się w mokrym materiale. Być może uda Ci się wybić część owadów, ale amatorska parownica nie sprawi, że pluskwy nie wrócą.

Ziemia okrzemkowa i bomby dymne – nie tylko nieskuteczne, ale i niebezpieczne!

Internet pełen jest zachwytów nad ziemią okrzemkową (diatomitem). Ludzie sypią ten biały pył pod łóżka, na dywany, a nawet do dziecięcych sypialni. Powiem krótko: promowanie tego jako „bezpiecznego, domowego sposobu” to obrzydliwa praktyka. Jest ona znacznie gorsza od wciskania ludziom bezużytecznych odstraszaczy mikrofalowych czy ultradźwiękowych. Trzeba to jasno powiedzieć: skuteczna technologia tego typu na pluskwy po prostu nie istnieje, mimo że bez problemu można takie urządzenia kupić. One co najwyżej wyczyszczą Twój portfel.

Ziemia okrzemkowa to jednak wyższy poziom szkodliwości, bo może zniszczyć Ci płuca. Wdychanie tego pyłu, zwłaszcza w zamkniętych pomieszczeniach, prowadzi do trwałych podrażnień i uszkodzeń układu oddechowego. To nie jest „magiczny proszek”, to drobinki, które działają jak mikroskopijne szkło. Dla pluskwy to często żadna przeszkoda – przejdzie obok lub sufitem. Za to Ty i Twoja rodzina będziecie tym oddychać. Podobnie sprawa ma się z „bombami” dymnymi z marketu – one nie docierają w głąb szczelin, a jedynie wypłaszają owady, roznosząc problem na całe mieszkanie lub do sąsiadów.

Ogólnodostępne środki owadobójcze lekarstwem na pluskwy. Czy aby na pewno?

Jeśli inne domowe sposoby na pluskwy nie działają to może warto sięgnąć po specjalistyczne środki owadobójcze, dostępne w marketach i sklepach budowlanych? Autor poradnika zaznacza, że środki ze względu na ich ‘’mocny” skład nie powinniśmy stosować ich bezpośrednio na materac i pościel. Można za to zastosować je na listwy przypodłogowe lub na nogi łóżka.

Chemia dostępna w marketach może jedynie doraźnie wyeliminować problem. Stężenie substancji czynnej w takich preparatach jest stosunkowo niskie, a nieodpowiednio użyta może sprawić, że pluskwy uodpornią się na substancję i problem eskaluje. Czy małe czy duże stężanie to zawsze chemia, a więc używać jej powinny osoby do tego celu przeszkolone.

Ile kosztuje „tanie” zwalczanie na własną rękę?

Często zwlekacie z telefonem do profesjonalisty, bo „co sąsiedzi pomyślą”. Próbujecie octu, kupujecie dziesiąty spray w markecie, niedziałające urządzenia ultradźwiękowe, a w tym czasie populacja w Waszym łóżku rośnie w postępie geometrycznym.

Policzmy: kilka butelek octu, puszki sprayu z marketu, nowa parownica i… ostatecznie i tak wyrzucony materac za 1500 zł. Suma? Często dwukrotnie wyższa niż profesjonalny zabieg wykonany przez ekipę DDD, która daje gwarancję skuteczności. Domowe sposoby są najdroższą metodą walki z insektami, jaką znam.

Dobra rada – zaufaj profesjonalistom!

Podsumowując, domowe sposoby na zwalczanie pluskwy mogą nieco poprawić naszą sytuację. Ale na krótko. Możemy i powinniśmy utrzymywać dom w czystości, nie zagracać go niepotrzebnymi przedmiotami. To nie uchroni nas przed ewentualnym pojawieniem się pluskiew, ale pozwoli na szybkie wykrycie problemu. Pamiętajcie, że pluskwy nie biorą się z brudu – one po prostu szukają swojej przystani.

Nie warto inwestować w ogólnodostępne środki, a co gorsza w specjalne pokrowce na materace. Nie wyrzucajmy też mebli – spokojnie można pozbyć się pluskiew nie pozbywając się łóżka.

Jako profesjonalna firma DDD zawsze radzimy – skorzystaj z usług tych, którzy znają się na rzeczy. To co nas wyróżnia to doświadczenie, praktyka i wiedza. Wszystko to potwierdzone certyfikatami i podparte opiniami zadowolonych klientów. Zapraszamy do kontaktu!

O autorce: Aleksandra Orlińska-Podbioł –licencjonowany biolog terenowy. Jej pasją jest skomplikowany makroświat i badanie behawioru insektów, które potrafią przetrwać w najtrudniejszych warunkach. W pracy dba o to, by każda interwencja była oparta na rzetelnej wiedzy biologicznej, a nie na mitach. Prywatnie… dumna żona dezynsektora 😉

 

Zobacz również inne wpisy:

Ratapest – profesjonalna dezynsekcja, deratyzacja i dezynfekcja. Obsługujemy klientów prywatnych i firmy na terenie woj. śląskiego, małopolskiego i opolskiego, w tym m.in.: Katowice, Gliwice, Rybnik, Zabrze, Tychy, Bielsko-Biała, Jastrzębie-Zdrój, Oświęcim, Kraków, Opole. Zapewniamy bezpłatny dojazd również do okolicznych miejscowości. Usługi: Dezynsekcja | Deratyzacja | Dezynfekcja Informacje: FAQ | Blog | O nas | Kontakt Działamy zgodnie z obowiązującymi przepisami, stosując certyfikowane i bezpieczne preparaty biobójcze dopuszczone do obrotu w UE.

Obszar działania

map-new

Na naszej stronie wykorzystujemy pliki cookies.
Przeczytaj więcej: polityka prywatności

© 2021 - 2026 Ratapest.pl realizacja Rekurencja.com
Wszystkie prawa zastrzeżone.