20 marca 2016

Barszcz Sosnowskiego jest rośliną tyle okazałą, co niebezpieczną. Kontakt z nim prowadzi do szeregu problemów zdrowotnych. Co koniecznie trzeba o nim wiedzieć?

Barszcz Sosnowskiego

Barszcz Sosnowskiego jest jedną z najbardziej niebezpiecznych roślin rosnących na terenie naszego kraju. Jego okazałe baldachy kryją w sobie poważne zagrożenie – niewymagające nawet bezpośredniego kontaktu z rośliną. Zaś jej skuteczne usunięcie to prawdziwe wyzwanie.

Roślina przywieziona została do Polski z Kaukazu na początku lat 50. XX wieku. Obiecywano sobie po niej wiele – ze względu na łatwość uprawy i dużą masę mogła stanowić duże wsparcie dla rolnictwa. Wkrótce przekonano się jednak, że zagrożenie, jakie za sobą niesie wielokrotnie przewyższa jej wartość jako paszy, dlatego porzucono jej uprawę. Roślina ta jednak w naszym klimacie napotkała znakomite warunki wzrostu, dlatego zaniechanie uprawy nie spowodowało jej wymarcia na terenie Polski, wręcz przeciwnie – Barszcz przedostał się poza tereny uprawne i zadomowił na dobre.

Jak rozpoznać Barszcz Sosnowskiego?

Wystarczy wyobrazić sobie ogromny koper. Ogromny, bo dorastający nawet do 4-5 metrów, z łodygą o średnicy nawet 12 cm w najszerszym miejscu. Co ciekawe, Barszcz Sosnowskiego nie jest jak drzewo, które przez wiele lat staje się coraz większe. Takie rozmiary potrafi osiągnąć w ciągu jednego sezonu!

Na kwiatostan rośliny składają się baldaszki tworzące jeden ogromny baldachim. To z niego sypią się nasiona w okresie kwitnienia.

Wymiary liści (owłosionych od spodu) Barszczu mogą dochodzić do 1,5 m, a ich kształt zmienia się w ciągu wzrostu rośliny od podłużnego, przez półokrągły, po trójkątny. Skupiają się w końcu w rozetę, z której wyrośnie główna, owłosiona łodyga.

Korzeń Barszczu może sięgać do 30 cm pod ziemię i mocno się rozgałęziać. Roślina ta lubi wilgoć, dlatego najłatwiej spotkać ją można przy rzekach, rowach, kanałach

Barszcz i oparzenia

Barszcz Sosnowskiego może powodować oparzenia II i III stopnia. To realne zagrożenie, które występuje latem nie tylko w bezpośrednim kontakcie z rośliną, ale nawet w pobliżu skupisk Barszczu. Wiąże się to z faktem, że letnie ciepło pobudza produkcję i wydzielanie olejków eterycznych zawierających furanokumaryny. To związki, które w połączeniu ze światłem słonecznym i ciepłem skóry powodują poważne oparzenia.

Objawy nie pojawiają się od razu, czasem dopiero po 2 godzinach, co może prowadzić do wydłużonej, nieświadomej ekspozycji na czynniki drażniące i zintensyfikowania objawów. Należą do nich zaczerwienienie skóry, wypełnione surowiczym płynem pęcherze, hiperpigmentacja (skóra wytwarza melaninę, manifestującą się ciemnymi plamami skórnymi). Pęcherze te oraz rany, które powstają po ich opróżnieniu, trudno się goją i pozostawiają blizny. Roślina może też powodować zapalenie spojówek. Zagrożenia te wzrastają wraz ze wzrostem wrażliwości poszczególnych osób, temperaturą powietrza i promieniem UV. Oznacza to, że są osoby mocno podatne na oddziaływanie Barszczu, a tym samym reagujące ciężkimi poparzeniami, są też osoby bardziej odporne. Niemniej jednak Barszcz Sosnowskiego zawsze jest poważnym zagrożeniem i należy unikać kontaktu z nim.

Barszcz i zagrożenie środowiska

Rozpowszechnienie rośliny jako pastewnej nie tylko okazało się błędem. Zaowocowało zachwaszczeniem sporych obszarów kraju, gdyż Barszcz Sosnowskiego znalazł u nas doskonałe warunki dla wzrostu, a jego rozmnażania nie udało się powstrzymać do dziś.

Jest rośliną niezwykle inwazyjną, a jego związki kumarynowe stanowią zagrożenie nie tylko dla człowieka, ale również dla roślin. Ogromne rozmiary, jakie osiąga, powodują, że zatrzymuje 80% światła, co przyczynia się do wymierania roślin w jego pobliżu. Negatywny wpływ wywiera także na rośliny umacniające brzegi wód, przyczyniając się tym samym do ich erozji. Wielkie szkody wyrządza również na obszarach leśnych.

Zwalczanie

W Polsce Barszcz Sosnowskiego jest objęty całkowitym zakazem uprawy, zbierania i sprzedaży. Jesteśmy też zobowiązani do zwalczania Barszczu. Nie jest to jednak proste i dlatego jego obecność warto zgłosić służbom lub zadzwonić do firmy zajmującej się profesjonalnym zwalczaniem tej uciążliwej rośliny.

Barszcz ma ogromną zdolność do regeneracji, a jego nasiona pozostają w glebie przez kilka lat, stale zdolne do rozrodu.

Najlepsze rezultaty w zwalczaniu Barszczu Sosnowskiego daje stosowanie zintegrowanych metod: mechanicznych, ręcznych oraz chemicznych.

Ręczne metody to ścinanie pędów z kwiatami podczas kwitnienia (nie wcześniej, bowiem grozi to ich regeneracją, nie później, bo można spowodować rozsiew zawiązanych już nasion). Wykopywanie rośliny jest skuteczne tylko wówczas, gdy odcina się ją od korzenia 10 cm poniżej gruntu. W przeciwnym razie łatwo odrośnie z szyi korzeniowej.

Skuteczne są też chemiczne metody, zwłaszcza trucizna zawierająca glifosat.

Zwalczanie Barszczu Sosnowskiego powinno być przeprowadzane kilka razy w ciągu roku, przez kilka następnych lat. Dobrze sprawdza się także usunięcie górnej warstwy gleby, orka oraz wapnowanie. Czynności te są jednak na tyle kłopotliwe, że warto je powierzyć wyspecjalizowanej firmie.

 

Barszcz Sosnowskiego jest rośliną bardzo groźną, z którą kontakt owocuje szeregiem przykrych następstw zdrowotnych (jakie jeszcze zagrożenia powoduje, przeczytać można we wpisie 10 powodów, dla których należy usuwać Barszcz Sosnowskiego. Dlatego należy ją zwalczać, a czynność tę powierzyć najlepiej wyspecjalizowanej firmie.