13 czerwca 2018

Czarny chrząszcz z rodziny biegaczowatych, zaliczany do szkodników ziaren zbóż, roślin strączkowych, buraków cukrowych, truskawek i szkółek leśnych. Można spotkać go także w domu - wlatuje przez uchylone okno, zwłaszcza wieczorami i niepokoi jego mieszkańców ("Brunet wieczorową porą?"). Kto to taki? Chciałoby się odpowiedzieć: kasztaniaki! :-P Żarty na bok, mamy problem, to Dzier włochaty (Harpalus rufipes).

 

Dzier włochaty osiąga do 16 mm długości, jego pokrywy porośnięte są króciutkimi ale dosyć gęstymi włoskami, są matowo-czarne. Wyglądem przypominać może mącznika młynarka, którego zaliczamy do szkodników magazynowych zbóż. Jednak krawędzie oskórka dziera oraz jego odnóża są w kolorze od pomarańczowego do czerwonego, i to jest właśnie jego znak rozpoznawczy – barwa jego odnóży.

Dzier włochaty jest wyjątkowym chrząszczem, ponieważ łatwo przystosowuje się do różnych środowisk (zarówno osobnik dorosły, jak i postać larwalna). Spotkać go możemy na terenach zarówno bagnistych, leśnych, jak i na łąkach czy polach uprawnych. Chętnie przebywa na glebach gliniastych, rzadziej na piaszczystych. Samica dziera składa jaja w ziemi (od maja do lipca), z jaj wylęgają się larwy, które są niemal wszystkożerne. Zjadają rośliny oraz inne owady i ich larwy, m.in. muchówki z rodzaju Drosophila, mszyce, a także małe ślimaki. Szczyt aktywności Dzier włochaty osiąga na przełomie lipca i sierpnia.

Chrząszcz ten nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla człowieka, wzbudza raczej niepokój i mamy najzwyczajniej w świecie ochotę się go pozbyć. Wlatuje do naszych mieszkań wieczorami, a to, co go zwabia to światło. Znajduje w budynkach inne owady i to właśnie nimi się żywi. Nie przepada za wysokimi temperaturami, dlatego chętnie chowa się w szczelinach. Najbardziej szkodliwa jest postać dorosłego chrząszcza, który oprócz tego, że zjada owady to atakuje również nasiona pszenicy i innych zbóż. Często żeruje na burakach cukrowych czy truskawkach.